Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6420
Stary 17.06.2018, 21:36
MaLk napisał(a):Wyświetl post
Nie no, bądźmy poważni. Pomijając już fakt, że nie wierzę w istnienie aż takich rozbieżności pomiędzy egzemplarzami umowy, to bez jaj. Klauzulę języka stosuje się w przypadku nieścisłości interpretacyjnych, gdzie gdzieś tam użyto innego znaczeniowo słowa, ale kurde nie jeśli w jednej wersji nie ma kluczowych postanowień. Jak ktoś już słusznie zauważył, byłaby to idealna podstawa do powoływania się na błąd albo podstęp.
Też nie wierzę w takie rozbieżności.
Stwierdzam tylko, że tylko jedna wersja umowy, sporządzona w jednym języku, poza klauzulą, że ważne są wersje niezależnie od języka, w jakim jest sporządzono, jest zawsze ważna.
Klauzula języka jest de facto obowiązująca, co wynika z konieczności wskazania właściwego prawa umowy Sądzę na 99,99999%, że umowa wskazuje polskie prawo jako właściwe dla interpretacji, a co za tym idzie musiałaby być szczególna wzmianka o umowie w języku innym niż polski, żeby polski sąd był zmuszony ją przyjąć, czego się zwykle nie robi.
W sytuacji, gdy strony nie wyznaczyły prawa, pod którym kontrakt ma obowiązywać, zastosowanie będą miały regulacje wynikające z właściwych umów międzynarodowych oraz przepisy kolizyjne krajów, z których podmioty umowy się wywodzą.
Tak wiec znowu na 99,99999% wiążąca będzie polska wersja.

Carlitos i jego agent mógł co najwyżej otrzymać wadliwe tłumaczenie. A wtedy nie jest to podstawa do powoływania się na błąd czy podstęp i może domagać się on odszkodowania co najwyżej od twórcy tego tłumaczenia czy od siebie samego jeśli nie zapoznał się z wersją oficjalną.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując