Jedyne co mnie trzymie przy życiu to to, że co się mówi o Wisełce, że będzie fatalnie itd. to okazuje się, że wcale tak źle nie jest
Przykłady: przychodził Kiko - wielki lament a nie było tak źle jak miało być.
Odchodził Brlek i Mąka - zaraz spadniemy...
Przychodził Carlitos - co to za odpad...
Więc jakoś to będzie
