|
Zarząd Wisły jest jak dziewczyna z borderline, która nie umie normalnie zerwać z facetem, tylko musi zrobić mu awanturę, narobić syfu i nabluzgać przy wszystkich, by każdy wiedział, że ona jest super idealna, a on był, jest i będzie niewartym jej śmieciem. Bo po co rozwiązać po cichu kontrakt z Carillo i Junco skoro można napuścić na nich zaufanych dziennikarzy, by narobili smrodu? Żałośnie się na to patrzy.
|