Najrozsądniejsze wyjście z tej sytuacji, to przeprosić się z Kiko któremu i tak płacimy a za kasę którą mielibyśmy wydać na kolejnego trenera wysłać Radka I opłacić mu staż w jakimś topowym klubie europejskim. Bo z całym szacunkiem ale komu on asystował

? Ja na miejscu Radka nie podjoł bym się prowadzenia Wisły. Zbyt wielkie ryzyko a w przypadku niepowodzenia mielibyśmy drugiego Kazka.