Griszka30KR napisał(a):

Podobną amatorszczyznę zrobił zarząd w kwestii pożegnania niektórych piłkarzy,tylko w przypadku Carillo może wpływ miały nerwy,a przypadku zarządu tak nie było....
I nie bronie tu trenera(miałem do Niego średnie przekonanie),bardziej chodzi mi o zarząd, tu nie mam najlepszego.
|
No, ja przeciwnie. Nie zawsze bronie zarzadu bo zadarza im sie dac dupy(w takich warunkach to duze prawdopodobienstwo) natomiast w tym przypadku, Carrillo to .... amator i nie mam tutaj na mysli aspektu sportowego.
Nie pozwolil by to sie udalo. Jak by to bylo malo, to jeszcze Junco dojebal do pieca (cios w plecy). Nic tylko .......nac tym w ....u i niech ochotnicy kombinuja co dalej. Bylo ogromne zaufanie...