|
Z całym szacunkiem dla Głowackiego ale informacja jakoby miał zostać dyrektorem sportowym w Wiśle to chyba jakiś żart. Pewnie nawet swojego kontraktu nigdy nie negocjował a ma kreować politykę transferowa klubu, negocjować kontrakty? Przypomina się w tej sytuacji historia z Furtokiem za Smudy. Wiedział jak pachną skarpetki w szatni a jak się to skończyło to wszyscy pamiętają.
|