Byłbym bardzo ostrożny z zarzutami wobec Junco. Ktoś napisał, że nie jest ceniony i lubiany w środowisku agentów piłkarskich. No pewnie! To przecież on wskazał nowy, ciekawy kierunek poszukiwań piłkarzy, na których nie zarabiają miejscowe agenciarskie tuzy. Najgorzej, że mu w sumie poszło całkiem nieźle i już wszędzie jak Polska długa i szeroka zaczęło się nieść zawołanie "Znajdźmy sobie nowego Carlitosa". Oj, to już dużo dla tych agenciurów, myślących do tej pory, że tu mieli monopol na wciskanie drewna przygłupim szefom klubów. Skąd niby wzięły się te ataki Kołtonia i Hajty na M.J.? Osławiony (spływającymi do niego informacjami o wielu transferach) Janekx też dość często atakował M.J. Znane tutaj stwierdzenie Kołtonia (wypowiedziane w dużych emocjach) w kontekście Wisły, że pieniądze są wyprowadzane z Polski było bardzo racjonalne, bo nie trafiały do kieszeni polskich agentów. To będzie dla nich ulga jak się pozbędą Hiszpana z polskiego rynku.
Mamy ostatni akt, w którym pojawia się Knura i strzela zza węgła do Junco i pisze w stylu: wiem coś okropnego, ale boję się napisać, bo nie mam pewnych dowodów i mnie mogą ciągać po sądach.
Od razu śpieszy mu z pomocą sławny Janekx:


Gdy już szczęśliwie pozbędą się Junco, wtedy wrócimy pod opiekę transferową Mandziarów itp. Wszyscy będą zadowoleni, bo wycięli raka z polskiej piłki.
Nie wiem jaką rolę odgrywa w tej sprawie zarząd Wisły, ale chyba mają krótką pamięć i zapomnieli jak ktoś wysyłał maile do Bragiela i oczerniał Wisłę.