Wyświetl pojedynczy post
!!IRIVER!!
Senior Member
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6176
Stary 13.06.2018, 09:19
Garret napisał(a):Wyświetl post
Teraz łatwo sie tak mówi, ale przeciez nie jest to tak oczywiste. Nie wiemy jak drużyna by grała pod okiem Ramireza. No i trzeba wziąć uwagę kontekst - gra wyglądała za Kiko coraz gorzej i moze za jego kadencji byśmy walczyli o spadek. Ciężko stwierdzić.

Natomiast ważna jest inna kwestia. Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem firmy. Na ważnym stanowisku zatrudniasz sympatycznego człowieka, ale z umiejętnościami dość przeciętnymi. Nagle masz możliwość zatrudnienia kogoś z sukcesami w CV. Kogoś tak trochę nie z tej ligi.

Krótka piłka - bierzesz gościa, czy nie?

Oczywiście potem okazuje się, że facet jest nie do życia, że mimo zatrudnienia wraz z nim jego bliskich współpracowników, domaga się zwolnienia innych ludzi, którzy ciągnęli ten wózek od lat.

Ale nie mogłeś tego wiedzieć na samym początku i też nie można zapomnieć, że mimo wszystko było blisko najwiekszego sukcesu firmy od lat.

Tak jak mówię - to nie takie proste. Życie weryfikuje ludzi, ich charaktery i nasze wyobrażenia. Tym razem zmiana okazała się chybionym pomysłem, ale tak czasami bywa. Nie myli się ten, co nic nie robi - może sztampowe, ale prawdziwe. A bądźmy szczerzy - to nie tak, że nie było żadnych podstaw do zwolnienia Ramireza i nie ma pewności, czy i tak by nie wyleciał. I mówię to jako osoba, która nie zwolniłaby go w tym momencie, w którym zwolniony został.

Możliwe, że nie dało się przewidzieć, ALE... z Hajduka odszedł w niewyjaśnionych okolicznościach w trakcie sezonu. W Videotonie popracował rok, zdobył mistrza i .......nął, bo mu się nie podobała polityka transferowa. Z Almerią w Hiszpanii... nie wygrał meczu. Takie rzeczy dało się sprawdzić i zweryfikować.
To też nie jest trener-cudotwórca, trener-magik, który jest niewiadomo jak zajebisty. Tymczasem jego przerośnięte ego doprowadziło do sytuacji, w której to KLUB jest postrzegany jako nieprofesjonalny, a nie on sam, jako gość który jest nie do końca stabilny emocjonalnie.
Odpowiedz cytując