To był moim zdaniem przemyślany ruch ze strony Hiszpana. Nie załapał się do pucharów, odeszło mu trzech środkowych pomocników, prawdopodobnie odejdzie najlepszy strzelec. Musiałby wszystko zaczynać od nowa, pewnie ucierpiałyby na tym wyniki.
Podejrzewam, że zamieszanie o Sobola to była tylko wymówka, by z pracy zrezygnować. Pewnie wkurzył się już wcześniej, że mu Mitrovicia odpalili. Znam takich trenerów, co każda decyzja nie po ich myśli to od razu jest obraza majestatu. Wdowiec był podobny.
Gazeta Krakowska napisał(a):
|
Joan Carrillo nie pożegnał się z zespołem. Nie pojechał do Myślenic na popołudniowy trening. Zadzwonił jedynie do Rafała Boguskiego i poprosił, żeby pożegnał od niego drużynę.
|
Ten ustęp świadczy dobitnie jak bardzo mu zależało na pracy u nas i na zespole. Mi go w żadnym wypadku nie żal.
Może i Carillo to był dobry fachowiec, ale nie był niezbędny do dobrych wyników. Teraz najważniejsze kim go zastąpimy, bo mamy szansę trafić lepiej jak i gorzej.