|
Marudzicie z tymi kontaktami Głowackiego jakby to jakis pachołek z Psiej Wólki był. Gość był w lidze od 1997, grał z lub przeciwko każdemu z obecnych znanych-młodych-trenerów/dyrektorów/scoutów/managerów/etc. Ma kontakty po agencjach managerskich i to nie takie z gatunku 'taktak Arku, zadzwonimy do Ciebie', ale konkretne znajomości z boiska czy piłki szeroko pojmowanej. Przez 21 lat możesz trochę tych kontaktów złapać, nieprawdaż?
Zagraniczne kontakty? Najważniejszy to jest nos do tego, żeby ocenić czy ktoś ma potencjał i/lub jakość (bo czasami potencjał nie musi świadczyć o konkretnej jakości w momencie zakontraktowania) i żeby potrafił słuchać głosów z rynku.
Nie bez pardonu stanowiska dyrektorów sportowych w ligach europejskich często są obsadzane przez byłych piłkarzy klubu. Oni też nie mają kontaktów?
Life is short. Wear your passion!
|