|
A jaką mamy alternatywę jak nie wersja oszczędnościowa? Każdy kto choć trochę otarł się o "finanse" czy "controlling" po przeczytaniu takich danych że 73% naszego budżetu to pensje piłkarzy, to nie miał wątpliwości w którą stronę to zmierza. (Ruch itd).
Nie ma dodatkowych wpływów (puchary) a droga i liczna kadra na garnuszku + drogi trener. Co robić? Jak nie masz realnej szansy żeby zwiększyć wpływy (najlepiej), to tnij rozsądnie koszty. Bo inaczej popłyniesz.
Mieliśmy dzięki próbie walki o puchary 6 budżet płacowy (ponad nasze możliwości finansowe) i zajęliśmy 6 miejsce. Żadnej wartości dodanej z Junco czy Carillo zatem. Nic więcej nie ugraliśmy.
Zaryzykowaliśmy miraż o pucharach, ale jak widać na kolejny taki sezon nas nie stać. Jedyna decyzja jaką można podjąć. Oszczędniej i spłacać długi. Albo widzimy się w IV lidze.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|