Wyświetl pojedynczy post
czaro
Senior Member
 
 
Od: 11.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1654
Stary 12.06.2018, 16:04
Nie zgadzam się z większością głosów na forum.

1) Wisła istniała bez Carrillo i istnieć bez Carrillo będzie nadal. Wynik z tego sezonu jest do powtórzenia z innym szkoleniowcem.

2) Trener Carrillo był, a może nie był szkoleniowcem z innej bajki. Wiemy, że ślepo trzymał się jednej strategii; że bał się starszyzny w szatni; że źle znosił współpracę z ludźmi, których nie znał.

3) Trener Carrillo odmówił współpracy i wykonywania poleceń służbowych. Zarząd jak do tej pory zapewniał mu wsparcie i w miarę możliwości i zdrowego rozsądku spełniał jego życzenia. Jeśli ktoś tu zachował się nieprofesjonalnie to Carrillo.

4) Apodyktyczny Carrillo bez wątpienia trafił jednak na swego - ten Zarząd jest równie konfliktowy, ale pamiętajmy, że to Zarząd jest zarządem, a Carrillo pracownikiem. To TS ciągnie Wisłę, gwarantuje w tej chwili jej istnienie.

5) Dziwny to kontrakt, który umożliwia trenerowi rozwiązanie bez okresu wypowiedzenia. Ja bym na miejscu Zarządu tego nie podpisał. Wydaje mi się, że nie świadczy to jednak o braku profesjonalizmu, ale potężnym zaufaniu, jakim Carrillo cieszył się, gdy tu przychodził. Albo umowę rozwiązano za porozumieniem stron, a oficjalny komunikat przeinacza stan prawny, by oddać to, kto wyszedł z propozycją.

6) Znacznie bardziej problematyczne od zwolnienia Carrillo jest zwolnienie Junco, ponieważ a) oznacza to reorientację całej strategii funkcjonowania klubu, b) jesteśmy w okresie przedsezonowym i trzeba kompletować kadrę.

Kilkanaście tygodni temu pisałem, że szkoda, że rezygnujemy z Głowackiego i Brożka jako piłkarzy szeroko pojętej kadry (nawet jeśli na pierwszą jedenastkę się już nie łapią), bo trener, którego tu za chwilę nie będzie, chce po prostu spacyfikować szatnię. Żeby była jasność: nie neguje tego, że być może Głowackiemu i Brożkowi zegar biologiczny już wybił emeryturę. Chodzi mi tylko o to, że piłkarzy, którzy byli tu latami powinno się żegnać i zastępować nowymi z przyczyn czysto sportowych, a nie ze względu na życzenie osoby, która jest tu od chwili.

Podobnie ma się rzecz z pracownikami, członkami sztabu szkoleniowego itd. Pomijam już ten drobny szczegół, że to Zarząd podejmuje decyzje personalne. Jeżeli Wisła ma mieć tożsamość, musi zacząć szanować swoich ludzi.

To jednak oznacza, że trzeba też szanować ludzi, których się do wiślackiej rodziny zaprasza. Współpracować z trenerem, dać mu kredyt zaufania, dotrzymywać ustaleń podjętych przed rozpoczęciem przez niego pracy. W zamian oczekiwać szacunku nowego członka Wisły wobec dotychczasowych członków tej rodziny. U apodyktycznego Carrillo tego, w moim odczuciu, zabrakło. Część domowników wyprosił, w zamian przyprowadził Mitrovica i nie chciał słyszeć, że z faceta nie ma żadnego pożytku.

Mam nadzieję, że współpraca z następnym trenerem ułoży się już pomyślnie.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
Odpowiedz cytując