I kolejny raz tłumaczyć, że moja "pokręcona logika" nic takiego nie twierdzi

Na przyszłość - czytaj całą dyskusję
Martinus napisał(a):

Sorry, ale to jedna z najbardziej kuriozalnych rzeczy jakie tutaj przeczytałem. Sobol więcej pod kątem umiejętności trenerskich nauczył się grając w piłkę niż Carrillo będący asystentem Pochettino i Sousy. Na serio - nie róbmy sobie jaj.
Asystent to w założeniach najbliższy współpracownik trenera. To z nim rozmawia o planowanej taktyce, szczegółach treningów itp, itd. Porównywanie doświadczenia jako piłkarz i jako asystent w kontekście prowadzenia własnego zespołu na serio nie jest zbyt poważne.
A co do bycia asystentem u Pochettino. Dwa lata pracy przy trenerze w Primera Division to jednaj jest coś. Potem jeszcze u Sousy też trochę poasystował.
|
Szanuję Twoje zdanie, sam mam nieco inne - przede wszystkim uważam, że strasznie przeceniacie "asystenturę"

Asystował u Pochettino, który właśnie zaczynał swoją pierwszą pracę... W zespole, w którym spędził większość kariery piłkarskiej. Możesz powiedzieć jakie klubu prowadził przedtem, u kogo asystował? Gdzie zbierał szlify? Nie przypomina Ci czegoś jego sytuacja? Dostał do samodzielnego prowadzenia klub w PD...
Niech będzie, że niepoważne jest takie porównanie - rozumiem, że z piłkarzami trenerzy nie rozmawiają o planowanej taktyce, nie prowadzą odpraw, są odcięci od takich nauk tajemnych?
Ja kończę temat, rozmowa nie poszła w stronę, w którą chciałem by poszła.