Owszem. Z "dumy" zapłacisz, bo klub który musi stać na własnych nogach będzie wydawał staranniej pieniądze. Dlatego Wisła nie skończy jak Ruch.
Niestety ładowanie pieniędzy publicznych w zawodowy sport to patologia. I powinno być na poziomie E-klapy i 1 ligi zabronione.
Co więcej porównanie wałków podczas budowy stadionu Wisły, z budową stadionu Craxy, która nadzorował de facto Filipiak, pokazuje, jaki jest stopień patologii.