Nie rozumiem skąd tu tyle płaczu, postawiliśmy na trenera Carillo, ściągająć go w trakcie sezonu, pośrednio tłumacząc, że to on był pierwszym wyborem i na nim chcemy budować przyszłość klubu. Takie słowa wypłynęły od dyrektora sportowego - Junco, który jest odpowiedzialny za pion sportowy. Wybrał trenera, a także kompletuje nam skład na następny sezon.
Carilo zaliczył dobry sezon, po niemrawym początku jego pracy z drużyną, końcówka była bardzo dobra, do ostatniego meczu liczyliśmy się w walce o puchary, co nie zdarzało nam się od wielu lat. Również rekordowo zapunktowaliśmy w rundzie mistrzowskiej. Więc brnijmy w to dalej, dajmy pracować naszemu trenerowi i jeżeli:
a) wadzi mu drugi trener / asystent Sobolewski to z całym szacunkiem dla Radka, powinniśmy go wysłać na szlifowanie jego warsztatu trenerskiego gdzieś do I / II ligi. A nie trzymać go na siłę w sztabie.. bo co? Bo legenda? Już nie pamiętacie jakie pożegnanie dostała ta legenda..

Zarząd docelowo mówi, że ma to być nasz przyszły trener, a co nam da trener nie mający doświadczenia w tym co robi? Kierunek dla Sobola jest jeden ---> zrobienie papierów z licencją ---> pójście w trenenowanie zespołu z niższych lig - zbieranie doświadczenia ---> powrót do Wisły, gdy już będzie gotowy objąć funkcję PIERWSZEGO trenera w zespole. A w tym czasie pozwólmy pracować obecnemu trenerowi, który niech sobie dobierze sztab według swojego pomysłu.
b) odnośnie uszczuplenia kadry. Joan przychodząc do zespołu wiedział, że być może nie zdołamy zatrzymać Carlitosie, który może spróbować po raz kolejny sił w innej lidze, ale jeżeli z końcem sezonu cała druga linia odchodzi, do tego jak wspomniałem prawdopodobnie odejdzie Carlitos i podstawowy bramkarz Cuesta.. to zwyczajnie mógł się w....ić.

Ale czy to oznacza, że będzie stroił fochy? Nie sądzę, weźmie się do pracy z tym co ma + wzmocnienia/uzupełnienia które przyjdą mam nadzieję jak najszybciej i walczymy w następnym sezonie o puchary.
