To zależy.

Na pewno dostał określony plan na następne miesiące-może na rok w przód. Mogę się założyć, że nie było tam słowa, o dograniu do końca sezonu, a następnie oddanie całej pomocy i zaczęcia budowy na nowo.

O ile można było liczyć się z odejściem jednego.. może dwóch zawodników (choć ja nie jestem zwolennikiem sprzedawania trzonu zespołu po jednym seoznie chcąc coś ugrać), to odejście całej lini pomocy, być może podstawowego bramkarza i gościa który robił robotę z przodu.. na pewno nie jest fajne i o to Carillo zwyczajnie mógł się wkurzyć.
