|
Jak już zwolnią tego Carrillo po pół roku (czy tam sam odejdzie) to dawać na trenera Sobola, Moskala albo innego gościa tego typu, nie zwalniać po słabym sezonie* tylko pozwolić mu pracować przez 3-5 lat i ułożyć drużynę jak chce. Może wyjdziemy wtedy z tego kryzysu finansowego, który pęta nam nogi i którym wielu usprawiedliwia jakiekolwiek pojawiające się błędy zarządu i jego części zajmującej się sportem. Tak jakby ubrali klapki na oczy i nie widzieli, jak powiązana jest polityka transferowa z sytuacją pieniężną, że np. sprzedaż Brleka to było prawie 50% wysokości naszych przychodów pozasportowych i problemy z pieniędzmi szyb
Drużyny, które w ostatnich latach chociaż na jakiś czas dojechały do czołówki (nie mówię tu o jednym przypadkowym sezonie) były budowane przez swoich trenerów przez parę lat. Mówię tu o dwóch przypadkach:
- Jagiellonia - budowana przez Probierza. Sukcesy Probierza i teraz Mamrota.
- Śląsk - budowany przez Tarasiewicza. Sukcesy odnosił Lenczyk i później też troszkę Levy, ale drużyna budowana przez Tarasiewicza (nawet Celeban i Pawelec są tam do dzisiaj)
Nie jest to gwarantem sukcesu. Jednak zmiany trenerów co rok, pozyskiwanie zawodników, którzy odchodzą co dwa lub trzy okienka (nie liczę młodych na których można zarobić), powoduje, że nawet w przypadku choćby awansu do pucharów, nic to nie da w długim terminie.
Primo: pieniądze z transferów promowanych młodych graczy i budowa trzonu drużyny na graczach w średnim wieku.
Secundo: sukces sportowy
Nawet jak teraz Carrillo nie odejdzie, to i tak za długo tutaj nie pobędzie. Jak każdy zagraniczny trener. Może nawet Carrillo nie załatwiał sobie sztabu przed podjęciem pracy, bo liczył na to, że popracuje pół roku, zajmie dobre miejsce i pójdzie do innego klubu.
Jasne, że jeśli zatrudniamy takiego trenera, jak Carrillo to chce on ściągnąć swoich ludzi, swoich piłkarzy, gotowych do gry na teraz i wykręcić wynik jak najszybciej, wpisać do CV i wylecieć byle prędzej. To co będzie potem w klubie nie jest w jego interesie. Nic w tym złego.
A i proszę tych, którzy mówią o młodych piłkarzach, że nie możemy ich wprowadzać, bo nie mamy akademii o przestanie, bo to już trochę nudne. Za Chrapka, Burligi i Stolarskiego mieliśmy akademię? W takim Górniku ilu jest wychowanków wśród ich młokosów?*
* prawie co roku zajmujemy 5. albo 6. miejsce i raz to jest dobry, a raz słaby sezon - chodzi mi o naprawdę słaby sezon, czyli np. miejsce 13.
** nie, nie chodzi mi o to, żebyśmy byli jak Górnik
|