rafaello56 napisał(a):

|
Zapomniałeś o Wiśle Płock, Lechii Gdański, które również są sponsorowane przez spółki z dużym udziałem skarbu państwa. Przytoczone podmiot jak KGHM, Orlen, Energa przynoszą zyski i nie trzeba do nich dokładać z budżetu państwa.
|
No, to pomyśl, o ile wyższa mogłaby być dywidenda z tych spółek do SP, gdyby nie marnowano pieniędzy publicznych na te kluby. Przy czym przypadek KGHM jest ewidentny, ponieważ ta spółka jest właścicielem, a nie tylko sponsorem klubu piłkarskiego.
Albo pomyśl, że paliwo na stacjach Orlen czy prąd od Energi mogłyby być nieco tańsze (nieistotne, że piłka nożna to tylko część środków, które te spółki przeznaczają na sponsoring) - płacilibyśmy nieco mniej, a pozostali usługodawcy musieliby konkurować cenowo z tańszymi produktami.
Gdyby te spółki nie były kontrolowane przez SP i nie były wspierane przez władze publiczne (ustawy, polityka), to sytuacja byłaby jasna: chcesz, to korzystasz z usług takiego podmiotu, nie chcesz, to nie korzystasz. A tak, rodzi się pytanie: dlaczego SP ma zarabiać mniej (więc więcej zabierze z Twoich podatków) albo Ty masz płacić więcej za usługi, bo SP de facto finansuje klub, któremu nie kibicujesz. A dlaczego nie Twój klub? A dlaczego nie wszystkie kluby?
Ja jestem dumny z tego, że Wisła próbuje radzić sobie sama. Lepiej, gorzej, ale próbuje; nie żebrze, nie przejada niczyich podatków. Jestem w stanie zrozumieć, że TS zgłosi się po pieniądze z programów dofinansowujących szkolenie młodzieży etc. - bo przyznawane są na innych zasadach i nie rażą na tle tysiąca innych strumieni wydatków publicznych. Bezpośrednie finansowanie klubu przez spółki SP albo samorządy uważam jednak za karygodne.