|
Pomimo tego, że z Czerepachem często się nie zgadzałem ten wpis bardzo dobrze oddaje to jak cała sytuacja wygląda z boku.
Po pierwsze mamy tutaj na forum grupkę osób gotową zarząd bronić zawsze i wszędzie. Z reguły grupa ta pokrywa się z osobami, które przy każdej okazji, gdy w prasie pojawia się artykuł Wiśle nieprzychylny wietrzą spisek, zmowę parchów itp, itd.
Tutaj generalnie sytuacja jest inna, bo Knura nie napisałby nic na co nie dostałby zgody góry. Klasyczna transakcja wymienna - my ci dajemy jakieś insidery, ty piszesz to co chcemy. Każdy klub takich ludzi ma.
Skoro takie teksty się pojawiają to jak słusznie zauważono może być to podkładka pod zwolnienie trenera.
Co do samego Ramireza, ja byłem jedną z tych osób, które konsekwentnie go broniły. Uważałem, że w sytuacji w jakiej Wisła jest spisywał się poprawnie. Skoro zdecydowano się go zwolnić i zatrudnić trenera z wyższej półki, to był jasny sygnał, że ten marazm nam nie wystarcza. Joan przez te parę miesięcy pokazał, że ogarnia rzeczywistość i jest osobą wokół której możemy coś budować.
Problem w tym, że nie koresponduje to z tym co robi klub. Masowy exodus, poślizgi w wypłatach. A pewnie wymagania dalej te same - puchary. Umówmy się, że z taką polityką na dobry wpis w CV Carrillo się nie zanosi. A pewnie obietnice były inne. Bo chyba nikt nie myśli, że Junco mu powiedział tak: słuchaj Joan, będzie tak. Raz będziemy płacić, raz nie, jak ktoś dwa razy prosto kopnie piłkę to go opylimy, na twoich zawodników to i tak nas nie stać, ale wiesz. Puchary to by się przydały.
|