|
Od kilku dni nosiłem się z tym postem i nawet, że jest akurat pod tym postem Patryko :
"Kiko dobrze sprawdził się w roli strażaka"
nie wiem , kto i czemu uwierzył że nam nie jest już potrzebny strażak , widać tu ewidentny brak logiki z jednej strony (te same osoby)
piszą właśnie że potrzebujemy trenera który zagwarantuje lepszy poziom sportowy (bo juz jest dobrze)
z drugiej usprawiedliwiają każdą dziejącą się koło Wisły "ch.jnie" sytuacją finansową (nie jest dobrze)
nie chcę wzniecać kolejnych dyskusji który z Hiszpanów jest lepszym trenerem , choć widziałem że nadal sa osoby które uważają że Kiko
to będąc skłonnym zgodzić się że Carillo ma lepszy warsztat jak i lepsze wyniki w grupie mistrzowskiej
chciałem zauważyć że (aż dziw bierze że tak się stało) nikt w tej całej dyskusji pół roku temu przy zwalnianiu Kiko , nie brał pod uwagę cech pozasportowych obu trenerów
czy naprawde NIKT nie przewidział (co w świetle przecież postów o sytuacji finansowej klubu było oczywiste) że będą problemy kadrowe, że nie uda się utrzymać nie tylko gwiazd zespołu , ale nawet zwykłych solidnych piłkarzy ?
i że trener z pozycją i ambicjami (i charakterem!) Carillo będzie o to stroił fochy , co może sie skończyć jego prędkim pożegnaniem , lub dalszą pracą ale w atmosfrze nie sprzyjającej dobrym wynikom ?
Kiko był jaki był , ale jak mu rozmontowano środek pola rok temu , to zakasał rękawy i rzeźbił z tego co jest
skoro takie to oczywiste że długi po Cupiale, nie płacenie pensji na czas, długi wobec miasta, itd itp etc
to chyba wiadomo że tak to będzie wyglądało przez wiele najbliższych okienek
trzeba było trzymac trenera który jednak COŚ tam minimalnie ogarnia, ale jest zadowolony z pracy , stara sie , nie robi kwasów w szatni, dba o atmosferę itp
|