Jagul napisał(a):

|
Właśnie takie rozumowanie prowadzi do tego zadłużenia. Ten mało zarabia, ten gra za frytki, a potem jak się to zsumuje to wychodzi, że ponad 70% przychodu idzie na pensje dla piłkarzy i trenerów.
|
No cóż, kontrakt Kiko w to naprawdę przysłowiowe frytki. Nie dorabiaj jednak ideologii, bo ja nigdy w życie nie poprę trwonienia pieniędzy, a tak chyba mój post odebrałeś
