|
A ja się wcale Carillo nie dziwię. Chłop ma dobre CV, dał się namówić wizji Carillo, czyli projekt hiszpańsko-chorwacko-polski i walka o puchary. Dodatkowo już teraz w pół roku niemal to mu się udało. Nowy sezon to miała być stabilizacja i krok do przodu - kolejny sukces w jego CV. A co dostał? Zabiorą mu bramkarza, króla strzelców i wszystkich środkowych pomocników. Chciał Mitrovicia, ale Junco go odpalił, bo byli Basha i Llonch. Teraz nie ma żadnego z nich, więc dodatkowo czuje się oszukany z tym Mitroviciem. I na dodatek w klubie na poczucie, że Sobol jest ważniejszy od niego. Ma świadomość, że Sobol jest szykowany na trenera, ale przecież skład sztabu to jego prywatna kwestia. Idealnie by było, gdyby Sobol poszedł do innego klubu zdobyć niezbędne doświadczenie, by później do nas wrócić. Ale teraz po tym ultimatum klub nie usunie Sobola, więc jest impas. Carillo ewidentnie się wkurzył i nie chce już u nas pracować. Czuje się oszukany sytuacją z masowym exodusem piłkarzy, Mitro i zbyt dużą rolą Sobola. Zdziwię się jeśli nie zakończy się to rozwiązaniem kontraktu za porozumieniem stron :( W sumie to można już powoli spekulować czy teraz za sterami stanie Sobol czy Junco wyciągnie z kapelusza opcję zapasową, czyli kogoś w stylu Ramireza 2.0 :/
|