Hives4 napisał(a):

Ja piehdolę... Jak mnie wkuhwia to podejście wielu kibiców. Aż musiałem się podzielić bólem czterech liter. Wasyl dopiero od sezonu w Wiśle, już niemal emerytowany - spoko, bez dopisku. Sadlok - fakt, materiał na kolejnego kapitana przy obecnej bryndzy, ale z Wisłą niczego nie wygrał, a ma na koncie odwalanie akcji z próbą ucieczki do Legii - spoko, bez dopisku. Boguś - ponad 350 spotkań, blisko 150 punktów w kwalifikacji kanadyjskiej, kilka mistrzostw z Wisłą, na dobre i na złe z nami, żadnych fochów - a chvj, dopisek, że można, ale powtarzam to "można" się z nim "mimo wszystko" identyfikować. LOL
A co do zmiany strategii na budowanie kadry Wisły to nie wiem skąd to przekonanie, że porzuciliśmy kierunek hiszpański na rzecz podążania drogą Górnika. Przypominam, że:
1) podobno przegraliśmy walkę o wszystkich kluczowych zawodników 1 ligi, czyli Łabojko, Banaszewski i inni trafią gdzie indziej, czyli został nam tylko Lis z Polaków i raczej nikogo więcej bym się tu nie spodziewał (oprócz wynalazków typu Grabowski z juniorów Lecha)
2) podobno na celowniku jest 30 letni hiszpański obrońca, a dwóch kandydatów do zastąpienia Lloncha też jest z kierunku hiszpańskiego
Spokojnie, hiszpańsko-chorwacko-polskiego projektowi nic nie grozi
|
A co, mam pisać trzeba zamiast można? Dla mnie on jest jak najbardziej z nami, ale jak posłuchasz wielu kibiców to niekoniecznie chcą się z Rafałem identyfikować, a z Głową czy Brożkiem problemu nie mieli. Stąd tak napisałem - ja mam do niego dużo szacunku w kwestii wyjaśnienia. Natomiast co do Wasyla nie pisze, że jest urodzonym Wiślakiem, tylko że można się z nim identyfikować - ma odpowiedni charakter, sukcesy, szacunek w całym środowisku, bierze odpowiedzialność za drużynę, wydrze się jak trzeba itd, Sadlok całkiem podobnie, tyle że na mniejsza skalę i sukcesów mniej.
No właśnie, to wszystko jest podobno a jak będzie to się okaże. I ja nigdzie nie pisałem, że liczę na zmianę kierunku i chce to mieć górnika. Po prostu moim zdaniem, w szatni Wisły podstawowym językiem powinien być polski, a za najdalej za sezon będzie problem, żeby Sadlok czy Wojtkowsi zostali przez kogoś zrozumieni. Wiadomo że będą transfery z zagranicy i nic do tego nie mam. Odniosłem się do proporcji, o których wspominała prezes - i one faktycznie trochę powinny się zmienić. I wcale nie chodzi o to, że akceptowalny transfer to tylko Polak. Może się mylę, może żyję historią, ale ja wole identyfikować się choćby z "sezonowym" Wasylem niż z Carlitosem czy Imazem.