Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5855
Stary 27.05.2018, 19:18
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
Razem 4,4 mln euro, czyli około 19 milionów złotych.

No, ale o tym się nie mówi.

Taki szczególik malutki, prawie 20 milionów złotych.
Oraz bodajże 11,5 mln zł zaległego długu, budżet płacowy na poziomie kilkunastu milionów złotych (wliczając trupy z szafy) oraz dziurę budżetową na poziomie 6 mln zł (budżet był skrojony na ten poziom dofinansowania rocznego z TF, realnie być może mniej, ze względu na kwestie odsetkowe) nie uwzględniając straty netto.

I wcale nie potrzeba Nobla z ekonomii, żeby się zorientować, że te prawie 20 milionów złotych, które i tak nie przypadały Wiśle w całości (prawie robi wielką różnicę - sumy transferowe się dzieli, do tego koszty transakcyjne, podatki itp.), częściowo w ogóle nie wpłynęły, nie będące nawet równowartością 2/3 rocznych kosztów utrzymania klubu, już się nie wydają taką wielką kwotą, zwłaszcza jeśli nie były dostępne na początku pierwszego sezonu w ogóle (okienko się zamykało, ostatni chętny na zakup naszego piłkarza zrezygnował widząc co się dzieje i kupił gdzie indziej). Oraz to, że nie dało się (bez ryzyka spadku) sprzedać wszystkich jednocześnie, tylko trzeba to było robić przez kilka kolejnych okienek.

A jeśli do tego doda się, że tak naprawdę te aktywa były w stanie bezustannego zagrożenia (możliwość rozwiązania kontraktów z winy klubu ze względu na zaległości), okazuje się, że wcale tak różowo nie było.

Te "prawie" dwadzieścia baniek dobrze wygląda na papierze i tyle.

To, co naprawdę wartościowego zostawił Cupiał, to renoma klubu i kilku piłkarzy starego zaciągu, którzy zacisnęli zęby i postanowili zostać z Wisłą do końca. Ale na pewno nie wartości ekonomiczne.

Cytat:
Wszak w 98 roku do momentu przyjścia Cupiała i wspólników, byliśmy głównym kandydatem do spadku.
Do drugiej (ówcześnie) ligi, ale nie niżej. I nie głównym, a jednym z kilku. Tym razem byliśmy na granicy nieuzyskania licencji (na ekstraklasę i równocześnie I ligę, bo akurat kryteria finansowe są porównywalne) bądź w ogóle upadłości spółki i startu nowego podmiotu od IV ligi, a nawet A-klasy, gdybyśmy nie dostali glejtu.

Cytat:
Pani Sarapa zaś, bez żadnych własnych nakładów, ani doświadczenia w prowadzeniu klubu, zrobiła dwa razy miejsce w pierwszej ósemce i ogłosiła, że być może spłacimy całe zadłużenie w przyszłym roku.
Zrobiła bardzo dużo i tylko ktoś, kto nie ma pojęcia o realiach prowadzenia klubu czy w ogóle podmiotu pozbawionego płynności, a nawet na granicy niewypłacalności (gdyby się zresztą przyjrzeć sytuacji kierując się ściśle przepisami, to klub był wtedy, a być może i teraz jest niewypłacalny w rozumieniu prawa upadłościowego) będzie to negował.

Inna sprawa, że prezes Sarapata dużo mówi i obiecuje, często "robiąc dobrą minę do złej gry" (w cudzysłowie, żeby ktoś nie odebrał tego dosłownie jako stwierdzenia, że źle prowadzi klub), co zwykle należy dzielić przez dwa albo trzy - taki urok zagrywek PR-owych.

Cytat:
Nobel z ekonomii się szykuje.
Nobel nie. Wdzięczność i docenienie jak najbardziej.

To nie jest tak, że nikt inny by tego nie był w stanie zrobić, ale też na pewno nie tak, że każdy by to zrobił. Wymagało to i sporego nakładu sił, i kompetencji wykraczających poza właściwe większości forum kierowanie drużyną w FM.

Cytat:
A niby czemu Wisła nie może zacząć myśleć o wyciąganiu kasy z miasta? Majcher i obecna rada wiecznie żyć nie będą.
Może. Ale na razie "klimat" jest taki, że nawet jak już zaplanowali w mieście dorzucić tę bańkę na promocję, to szybko się wycofali i generalnie robią nam we wszystkim pod górkę. Do tego dochodzi aspekt formalny, gdzie miasto jest współwłaścicielem konkurencyjnego klubu ekstraklasowego (o ile jeszcze jest, ale akcja sprzedaży akcji Cracovii kibicom zakończyła się kompletnym fiaskiem), który nie pozwala na korzystanie z części sposobów finansowania, jakie stosują inne miasta i tego akurat nie przeskoczymy niezależnie od układu w urzędzie miasta.

Cytat:
Naprawdę chłopaki nie mogą wynająć dowolnego innego magazynu w Krakowie? Muszą to robić na Wiśle, tak aby dawać pożywkę mediom, przez co miasto nie będzie chciało mieć z Wisłą nic wspólnego?
Mogą, a nawet powinni i chyba zdecydowana większość się z tym zgadza. Choć oczywiście łatwo się mówi do momentu, w którym teoria powinna przejść w praktykę. Od wpływów kibicowskich nie uwolnił się Cupiał, Rutkowski, ITI, Leśnodorski, Mioduski, Osuch, póki co także Filipiak, a wam się wydaje, że zrobi to od ręki ktoś, kto de facto wśród sfer kibicowskich się obracał.
Ostatnio edytowane przez MaLk : 27.05.2018 o godz. 19:29.
Odpowiedz cytując