masada napisał(a):

Nie, problem w tym, że Ty po prostu nie zrozumiałeś, z czego śmieję 
Nasza pozycja negocjacyjna była dramatycznie słaba, to jest oczywiste, nie wiem oczywiście kiedy ktoś popełnił błąd, a nawet czy w ogóle popełnił, bo piłkarza do nowego kontraktu zmusić się nie da, jeśli wyłączymy pomysły typu klub kokosa.
Gdyby Dukat powiedział: "nie stać nas było na ten kontrakt, dziękujemy Polowi za grę w Wiśle", wystarczyłoby.
Nawet gdyby zakończył na: "mieliśmy uzgodnione warunki kontraktu, w ostatniej chwili wybrał inaczej, jesteśmy zawiedzeni."
Ale wychodzenie i rozpaczliwe kłapanie jadaczką ujawniając (nawet przyjmując, że prawdziwe) szczegółowe okoliczności w jakich do tego nie doszło jest żenującym podlizywaniem się kibicom i jeśli tego nie czujesz, to cóż..
Chciałbyś negocjować w przyszłości z kimś, kto tak postępuje?
Założysz się, że zaraz Pol lub jego agent wyjdzie i powie, że to Wisła postępowała nie fair? Ja chętnie.
Klasa polega też na tym, że czasem wiesz, czego nie mówić.
|
Cóż, nie tak odebrałem Twoje słowa.
Daleki jestem od wychwalania Dukata, bo nie uważam, by był odpowiednią osobą na na stanowisku, które piastuje. W tym momencie jednak nie zauważyłem żadnego podlizywania się. Prostymi słowami przedstawia jak było. Czy mógł odpuścić sobie takie słowa - jasne.