|
Taaaa, jakbyśmy rok temu wakacje podpisali Gonzaleza na jakiś dłuższy kontrakt, a nie było to wcale takim absurdalnym pomysłem (zdecydowanie nasz najlepszy środkowy obrońca w tym czasie) to teraz te same osoby narzekałyby na amatorkę zarządu, że podpisano szklanego chłopaka zamiast "poczekać skoro miał kontrakt".
Z Llonchem sprawa jest skomplikowana, a zarazem dość prosta. Nie jest tajemnicą, że Pol nie palił się do podpisania nowego kontraktu. Takie słuchy chodziły od dłuższego czasu. Tym większym zaskoczenim był news o dogadaniu się. Teraz widać jakie to było "dogadanie". Llonch umiejętnie zapewniał sobie Plan B.
Do podpisania kontraktu potrzeba jest woli obydwu stron. Jak widać ze strony Lloncha tej chęci nie było. Ani teraz, ani w marcu, ani zapewne rok temu.
Ostatnio edytowane przez mr_kwolf : 24.05.2018 o godz. 21:36.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|