Nie no, chłopie, masz rację. Wprawdzie wydawaliśmy wtedy na same wynagrodzenia jakieś 110% przychodów, w których była zresztą stała transza od TF, ale powinniśmy ten skład traktować teraz, z przychodami mniejszymi o 5 mln zł, jeszcze większym długiem i będąc poza grupą kapitałową TF jako punkt odniesienia jak powinna wyglądać nasza polityka transferowa. Szacun.
Dajmy mu od razu 10-letnią umowę i 5 mln euro za podpis, żeby nam się przypadkiem kadra za bardzo nie zmieniła. I tak kasy nie mamy, więc czy zaoferujemy 500 tys. euro, czy 5 mln euro, co za różnica?
Żaden, naprawdę żaden zawodnik nie jest wart tego, żeby dla niego zarżnąć klub.
Powodzenia Pol w nowym miejscu!