obikenobi napisał(a):

Ja kupuje to tłumaczenie i wierzę, że tak było. Dostał dwa razy większą kasę, zgodził się, potem pare dni do namysłu. Z tego wynika, że zrobił jak przy kupnie auta, poszedł do drugiego salonu - pokazał ofertę i sprzedawca przebił, aby u niego kupić...
Trochę to dziwne, jeśli to prawda, że chciał wiązac przyszłość z Krakowem - nie rozumiem tej decyzji zupełnie, chyba, że dostał DUŻO większą kasę... Może jeszcze Pol poczuł, że nie będzie różowo, klub kiepska z kasą stoi i wybrał stabilność... Szkoda tylko pierd.. głupot o kapitanie,Krakowie itd. Odeszło kilku funfli min Gonzalez, może słyszy że niedługo nara powiedzą Cuesta i Carlitos, wolał spadać :/
Opcji jest wiele.