Cytat:
|
na którym nigdy nie można grać, bo trawa rośnie (z 5 lat już).
|
Nikt ciągnika nie posiada, aby przejechał i skosił?

Ja mieszkam na obrzeżach Krakowa i przygotowanie trawnika nie jest problemem. Po prostu ludziom nie chce się poświęcić dnia na koszenie, aby przez 2/3 tygodnie dzieciaki pograły. Teraz to więcej w przedziale 30+ niż dzieci gra w piłkę na orlikach/boiskach. Na wieś jeździłem na wakacje to problemem nie było zrobić prowizorycznej bramki i grać na jakimś polu. Na asfalcie też się grało, czy chodziło na sks i obdarte kolana nie przeszkadzały. Raz miałem za dzieciaka podkręconą delikatnie kostkę, to mimo że kulałem dalej wolałem pobiegać za piłką, nic nie mówiąc rodzicom. Obecnie to chyba dużo osób woli szukać wymówki i narzekać jak to jemu źle, zamiast zmienić coś jeśli jest się w stanie.
Teraz taki off-topic złapaliśmy, więc może zakończmy dyskusję na tym.