tsw biała gwiazda napisał(a):

|
Prawda jest taka, że dzieciaki wolą teraz siedzieć przez kompem lub konsolom. W większości jak dzieciaki grają w piłkę to może 2 razy w tygodniu jak rodzice zapiszą ich na treningi. Kiedyś to co weekend albo nawet wieczorem było koło mnie pełne boisko(nie orlik), teraz takie zjawisko to jest rzadkość. Pobudowali orliki i nawet na nich grać nie można, jak chcesz zagrać to musisz zadzwonić najlepiej miesiąc wcześniej i jak co to masz do wyboru dwa terminy. Należy się cieszyć, że niektórym chce się za marne pieniądze siedzieć w tej kanciapie przy orliku, tylko po to żeby dzieciaki pograły. Tylko może dwa orliki funkcjonujące cały czas widziałem i to jest chore.
|
Konsolą*
Nie wiń dzieciaków, bo ja wiem jak to wygląda, gdy nie mieszka się w Krakowie i nie ma orlików. U mnie w okolicy jest z 6/7 boisk-5, na których połamiesz nogi po 10 minutach gry, bardziej to na zaorane pole wygląda, niż na boisko, 1 płatne 100zł/h i 1, na którym nigdy nie można grać, bo trawa rośnie (z 5 lat już).