ashkeczup napisał(a):

|
Pewnie, że nie jestem tego na 100% pewny, ale bez przesady, w zarządzie nie zasiadają kretyni, którzy z premedytacją działaliby na niekorzyść tych chłopaków. Jedno jednak wiem na pewno, że kluby z I/II nie rzucają się na 60kg 18 latków, bo im niższa liga, tym bardziej braki nadrabia się fizycznością. Porównaj sobie Świątko do Żemły albo Urygi w ich wieku. Chłopaczek. Laskosia kilka razy widziałem na ulicy w okolicach Reymonta i też nie bardzo sobie wyobrażam tego chłopaka w walce z Wasylem czy Velezem.
|
Test i rzeźbienie charakteru. Braki fizyczne można próbować redukować na siłowni. 18 czy 19 lat to już mężczyzna, nie dziecko. To jest właśnie doświadczenie, starcia ze starszymi, silniejszymi.
Możemy mieć nawet prze kota dryblera 1,70 cm przechodzącego całe boisko myk myk myk, grającego w juniorach, lat 18. Tylko że jak rok później dostanie parę kos od starszych i nie przetrzyma, nie dostosuje się, tego to .... z niego będzie a nie piłkarz. Im wcześniej wypłynie, tym szybciej okrzepnie.
W kwestii heroicznej wręcz, opisywanej przez nie jedną osobę, walki o pozostanie w CLJ. Pierwszy ciężki grzech piłki poziomu młodzieżowego- gra na sukces. Jeżeli jesteśmy chujowi to polecimy. Jeśli jesteśmy wystarczająco dobrzy to zostaniemy. Tylko że za 2/3 lata lepiej wspominać dwóch chłopaków doświadczonych i walczących o skład, niż historyczne wydarzenie- utrzymanie się w CLJ. My o reformie wiemy od 3 miesięcy?