|
Ja będę całkiem dobrze wspominał ten sezon.
Po pierwsze - zajęliśmy optymalne miejsce na koniec sezonu. Myślę, że miejsca 5-8 odzwierciedlają nasz obecny potencjał.
Po drugie - genialnie oglądało się Carlitosa. Ze wszystkich naszych "magików" jakich pamiętam, to jego gra podobała mi się najbardziej.
Po trzecie - forma wyjazdowa. Nie licząc sezonów mistrzowskich, to nie pamiętam tak udanego sezonu w delegacjach biorąc pod uwagę i liczbę zdobytych punktów i prestiż: wygrane Derby, przełamania w Warszawie, Wrocławiu i Kielcach, wygrana w Białymstoku i punkt w Poznaniu (pomimo skandalicznej gry),
Po czwarte - po części to co wspomniałem wyżej - dwukrotna wygrana w Derbach i to w sposób, jaki kibicom najbardziej się podoba - najpierw w ostatnich minutach pomimo słabej gry, a później demolka na obiekcie rywala
Po piąte - w końcu przyzwoita runda finałowa. Tutaj trzeba wspomnieć o tym, że na krótką metę zamiana Ramireza na Carrillo się obroniła:
Kiko od 1 stycznia 2017 do 30 czerwca - średnia pkt 1,35
Kiko przez całą kadencję - 1,41
Carrillo obecnie - 1,5
Po szóste - "Paweł Brożek ostry kąąąąąt...!" <3
Co do pracy zarządu się nie odniosę tak dokładnie, dla mnie plusik, ale czekam na rozwiązanie sprawy z Bragielem.
Co do minusów tego sezonu:
Po pierwsze - styl gry. W całej rundzie zasadniczej, zarówno za Kiko jak i za Carrillo męczyliśmy bułę niemiłosiernie. Dopóki są punkty, to nie stanowi dla mnie turbo problemu, ale liczę, że Joan ogarnie to w lecie i w nowym sezonie będziemy grać znacznie ładniej dla oka.
Po drugie - forma u siebie. W tabeli rundy zasadniczej "u siebie" zajęliśmy dopiero 10 miejsce. To dobitnie pokazuje gdzie przegraliśmy sobie puchary.
Po trzecie - Stechert. Co prawda zakończyło się happy endem, ale co się najedliśmy stresu to nie pytam
W przerwie zimowej byłem pesymistą, jednak teraz widzę przyszłość w trochę jaśniejszych barwach. Jednak do optymizmu jeszcze mi daleko.
|