jova napisał(a):

|
No nie bardzo. Brożków bardzo wyraźnie ciągnięto za uszy i budowano. Paweł na przyzwoitym ligowym poziomie zaczął grać dopiero na wypożyczeniu do GKS. Jakieś trzy lata po tym jak Smuda wpuszczał go na boisko tylko z racji wieku i potencjalnego talentu. Na stabilizację formy Piotra czekaliśmy jeszcze z rok-dwa dłużej, choć on przebłyski dobrej gry zaczął pokazywać wcześniej niż Paweł. Także nie przesadzaj, bo Brożki grały w lidze znacznie wcześniej niż nabrali umiejętności godnych Ekstraklasy.
|
Co w tym dziwnego, że byli wypożyczani i między innymi w ten sposób nabierali umiejętności godnych Ekstraklasy? Normalna kolej rzeczy. Jakoś sobie na tych wypożyczeniach jednak radzili w przeciwieństwie do większości naszych obecnych młodzieżowców. Później zaczynali podręcznikowo coraz więcej grać w pierwszym zespole Wisły, które wtedy jeszcze grał o jakieś cele więc wcale o to łatwo nie było. A dawano im szanse bo po prostu na treningach przejawiali talent i dawali jakieś nadzieje. Nikt ich za uszy specjalnie nie ciągnął tak jak piszesz bo tak samo teraz "ciągnięci za uszy" są Drzazga, Bartosz czy Wojtkowski. To po prostu normalne postępowanie wobec obiecującego zawodnika. U nas takich naprawdę wielu nie ma i nie bardzo jest skąd i jak ich wziąć, przy obecnych finansach i zaniedbaniach szkoleniowych.