FraMat napisał(a):

A nie jest to raczej przymus stawiania na młodych?
Bo jeśli klub nie ma możliwości sprowadzenia ogranych w Ekstraklasie czy na jej zapleczu seniorów(jak Sandecja, co zresztą kiepsko wyszło) to po prostu angażuje młodzież z regionu (nie zapominajmy o akademii Gwarka Zabrze choć nie wiem ilu jej wychowanków znalazło się w Górniku) i albo wyjdzie, bo są głodni sukcesu i liczą na lepsze kontrakty po sezonie, w którym wręcz rzygali w tuje, albo nie wyjdzie, ale ryzyko finansowe jest niewielkie.
W dodatku bierze się trenera, który ustawia taktykę na "tu i teraz", bo wie, że po nim to choćby i potop (patrz: Brosz i Piast) i idzie fama jacy to "młodzi zdolni", którzy po sezonie gry w E-klapie, po promocji wyjeżdżają na Zachód i się tam kiszą (vide: nomen-omen Kapustka).
Założę się z każdym, kto chce, że ŻODYN, ALE TO ŻODYN z dzisiejszych "asów" Górnika nie zapisze się w pamięci osób śledzących piłkarzy z trochę "wyższej półki" w okresie dłuższym niż 1 rok czy 2 lata.
|
A jo godom ze wiodący oikofob na forum - FraMat musiał jak zwykle "błysnąć". Nostradamus jeden.
Szymon Żurkowski już się zapisał - jest w szerokiej kadrze na MŚ w Rosji. (grał w Gwarku)
Czy pojedzie to inna sprawa.
Bo może w niektórych klubach nie patrzy się tylko na tu i teraz, ale myśli się o przyszłości? Na kimś kto dostanie szansę (Lech, Zagłebie Lubin, Górnik, parchy) czasem na spory kredyt, ale potencjalna stopa zwrotu jest bardzo duża?
Lech zarobił w zeszłym sezonie na "młodym polskim drewnie" tyle co Legia na LM. Inna sprawa jak wydał te pieniądze.
Dzięki temu klub może pozwolić sobie potencjalnie na lepszych ogranych (wyższe kontrakty) itd