nesta napisał(a):

Kompromitacja trochę z tymi flagami... Klub powinien się w 100% odciąć od tych środowisk, aby nie dawać pretekstu dziennikarzom pokroju Jadczaka. Tym bardziej obecna Wisła, którą i tak wszyscy już kojarzą ze zbitką słów "tam rządzą kibole".
W ogóle jak to się odbywa?! Przychodzą chłopcy w spodenkach do zarządu TS-u czy SA i mówią, "ej nie znalazłoby sie miejsce dla kilku skrojonych flag?", a dajcie sobie to do magazynu XY. A jak pojawią się tłumaczenia, że nie wiedzieliśmy co tam jest to będzie kompromitacja do kwadratu, bo to by znaczyło, że zarząd jest fasadowy i nie ma żadnego panowania nad tym kto chodzi po klubie.
Szkoda, że taka informacja przykryła wznowienie tematu z Bragielem. Ale dopóki kluby nie zrozumieją, że trzeba postawić wyraźną granicę między środowiskiem kibiców, a klubem jako takim to ta liga dalej będzie buraczana i sytuację jak na derbach czy wczoraj na Lechu będą się powtarzać.
|
Szczególnie, że teraz to jeden z "lepszych" momentów na wypowiedzenie wojny z szeroko rozumianymi "kumatymi". Nie mają już takiego posłuchu jak jeszcze parę lat temu, frekwencja na dyszce wieje żenadą, więc ewentualnie bojkot nie będzie aż tak bolesny w skutkach.
Pytanie tylko na ile kumaci rządzą, a na ile "tylko" mają wpływ na władzę.
No i najważniejsze pytanie. Czy komukolwiek w zarządzie zależy na tej wojnie.