|
To był dziwny sezon. Gdy wydawało się, że nie będziemy walczyć już o nic, nagle okazało się, że w ostatniej kolejce gramy o puchary. Nie jestem pewien, czy kibice to docenili. Trochę chyba przyzwyczailiśmy się, że runda finałowa jest dla nas wstępem do wakacji.
Jakieś dziwne kontuzje przyplątały się Głowackiemu i Sadlokowi, których nie oglądaliśmy przez długi, długi czas.
Pożegnaliśmy dwóch wybitnych piłkarzy i to chyba ostatecznie zamknęło pewien rozdział w historii Wisły. Tej dawnej już nie ma.
Mamy nowego trenera, który w odróżnieniu od poprzedniego z definicji nie jest tymczasowy. Czas pokaże, czy pomysł z jego zatrudnieniem wypali, ale zdecydowanie na plus należy ocenić sytuację, że nie mamy już p.o. trenera. Carillo jest człowiekiem upartym, który forsuje swój system i nie dostosowuje go do piłkarzy, a do tego jego wybory personalne mogą irytować. Ale, jak myślę, jego ostateczna ocena będzie powiązana z oceną Junco i całego projektu hiszpańskiego. Tym lepiej/tym bardziej, że Junco deklarował, że Carillo był jego pierwszym wyborem i trenerem docelowym.
W pracy naszego dyrektora sportowego będą zdarzały się niewypały, bo tak to już jest, jak sprowadza się niepewnych i nie do końca znanych zawodników za pół darmo. Dlatego nie oceniam poszczególnych piłkarzy. Carlitos okazał się strzałem w dziesiątkę, ale nie wierzę, że ktokolwiek spodziewał się po nim tego błysku. Mam nadzieję, że w tym okienku również nam się poszczęści. Szkoda tylko, że z dostatecznym rozeznaniem rynku iberyjskiego i bałkańskiego nie idzie doskonała znajomość rynku polskiego (niższych lig, młodzież w Małopolsce). No, ale cóż, wzięliśmy Hiszpana, trzeba się z tym liczyć. Na zdecydowany minus trzeba natomiast zaliczyć sprowadzanie wynalazków trenera i ich forowanie w składzie - mam tu na myśli Mitrovica.
Z tego sezonu zapamiętam pożegnanie Brożka i Głowackiego, wspaniałą bramkę Brożka.
Mam nadzieję, że w nadchodzących miesiącach uda się sprzedać za duże pieniądze Carlitosa i wyegzekwować należności za Brleka. Chciałbym rozwiązania sytuacji z Małeckim i Arsenicem (zostają/odchodzą, co z nimi?). Może udałoby się sprowadzić uzupełnienia składu w miarę wcześnie tak, aby drużyna zgrywała się w systemie Carillo i może, mam taką nadzieję, nie będą to wyłącznie Mitrovice.
Edit:
Ach, no i zapamiętam też Stehert w lecie.
Ostatnio edytowane przez czaro : 20.05.2018 o godz. 23:26.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|