Myślę, że Urydze, poza kontuzjami, przeszkodzili też trenerzy, którzy zaczęli wystawiać go na pozycji defensywnego pomocnika (chyba Smuda zaczął, ale mogę się mylić), mimo że Alan nie miał do tej roli kompletnie ŻADNYCH predyspozycji. Chłop się nadawał i nadaje tylko na przyzwoitego stopera.
Co nie zmienia faktu, że raczej wyżej tyłka nie podskoczy i potencjału na to nigdy nie miał. Raczej, bo życie lubi zaskakiwać.
