Barti napisał(a):

@czaro
Jeszcze raz zadam "głośno" pytanie które już kiedyś zadałem. Czy w dorosłym świecie, obchodzi kogoś to, że ktoś mentalnie ma 18 czy 20 lat zamiast 30? Czy ktoś traktuje to, jako okoliczność łagodzącą? No nie róbmy sobie jaj. W dorosłym świecie wszyscy popełniamy błędy i za nie odpowiadamy jako osoby pełnoletnie i nikt się nad nami nie lituje. Jeżeli gdzieś trafiają się tzw. święte krowy i nie są one mile widziane na ogół przez resztę społeczeństwa (patrz chociażby Macierewicz i jego pupil).
|
Ja nie mówię, że on miał być świętą krową, ale że można z nim postępować inaczej niż na zasadzie płacę/wymagam, a przy wyskoku do widzenia. Teraz to już jednak bez znaczenia, bo sprawy zabrnęły za daleko i Małecki raczej odejdzie.
Nie też chcę go bronić, bo ewidentnie wywołał konflikt swoim szczekaniem w mediach. Próbuję go zrozumieć i pokazać, że można było inaczej ten konflikt rozwiązać, bo Małecki nadaje się do tego, by z nim współtworzyć drużynę. Nawet jeśli jego subiektywne poczucie krzywdy jest nieuzasadnione, to obiektywnie zgodzimy się, że potrafi grać w piłkę i daje z siebie wszystko na boisku oraz że sympatyzuje z klubem.
Moje podejście do tematu wynika z osobistych doświadczeń. Jeżeli współtworzysz jakąś organizację, żyjesz nią i oddajesz jej siebie, to ze strony pozostałych współtworzących masz prawo oczekiwać pewnej empatii. Inaczej wyglądają relacje w małej rodzinnej firmie, a inaczej w wielkiej bezosobowej korporacji. I tak też inaczej wyglądają (mają wyglądać?) relacje w Wiśle, a inaczej w jakimś sztucznym tworze, jak Groclin czy inna Termalica.