|
Szkoda Malego, to on na początku hiszpańskiej wersji Wisły pomagał wszystkim nowym zawodnikom w aklimatyzacji( zapraszał do siebie na obiady, pokazywał miasto i ogólnie pomagał jak mógł). Trener nie widział dla niego miejsca w składzie i to akurat rozumie, bo Patryk tego sezonu do udanych raczej zaliczyć nie może, ale wyzywanie go i traktowanie jak pierwszego lepszego piłkarza, który w Wiśle gra od pol roku to trochę przesada. Najlepiej dla wszystkich będzie jak się po sezonie rozstaniemy i każdy pójdzie w swoja drogę
|