|
Tu nie rozchodzi się o jego grę, o to czy jest zawodnikiem pierwszego składu czy rezerwowym, czy strzela jak natchniony czy męczy bułę....
Na początku jego przygody w Wiśle bardzo go szanowałem, był moim ulubieńcem wśród piłkarzy... ale w perspektywie dłuższego czasu nagromadził tyle głupich, szczeniackich i kretyńskich zachowań, że z piłkarza którego na prawdę lubiłem stał się dla mnie zwykłym irytującym kopaczem. Tych akcji miał na prawdę dużo i obrzydził wielu kibicom swoją osobę.
Ja mam najzwyczajniej tego gościa już dość w Wiśle jest irytujący i męczący. Życzę powodzenia w nowym klubie.
|