Ja dodam od siebie, że gdy podczas ostatniego meczu z Legią odwiedziłem Wiślacki Świat, tuż obok mnie Anglik lekkką ręką wydał blisko 500 PLN. Kupił meczówkę, szalik i coś jeszcze, dokładnie nie pamiętam. Warto mieć na uwadze, że bilet to połowa sukcesu.
