sandomingo napisał(a):

Taka prawda niestety. Po pierwsze kupujący wie, że sprzedawca jest na musiku.
Po drugie towar wcale nie taki świetny, bo i wiek i krótki kontrakt no i tak naprawdę jeden dobry sezon w karierze, w dodatku w lidze buraczanej.
Równowartość 10 mln złociszów to dla Wisły superopcja. Spłacenie zaległości wobec piłkarzy, dużej części długu wobec miasta i jeszcze z 300 tys euro na budżet transferowy zostanie...
Oby się udało.
|
Nie wiem skąd ten pesymizm.
Mówienie że Wisła cokolwiek musi jest sporym nadużyciem. Co wiecej, ma prawie 3.5 miesiąca na sprzedanie Carlitosa. Uważam że bedziemy przebierali w ofertach i przy pierwszym zapytaniu nie będziemy nikogo całowali po rękach.