Co do pressingu to na początku drużyna próbowała tak grać, ale w trakcie meczu przestawała, bo kopacze nie dawali rady. Poprzednie drużyny Carillo tak grały, bo miał do tego wykonawców. Mamy póki co za słabych piłkarzy do tak intensywnej gry. Zbyt wolny Wasyl, Carlitos i Imaz nie dają nic w obronie, Mitrovic ociężały, Halilovic i Wojtkowski odbijają się od przeciwników

Może po letnim obozie i dostawie nowych zawodników uda się podkręcić ten pressing, ale spodziewam się raczej, że pozostaniemy przy szczelnej obronie i szybkich kontratakach.
Ciekawa uwaga co do meczu z Lechem:
Cytat:
|
Jeszcze słówko na temat Carillo. Po pierwsze szacun, że wpuścił Pawła. Po drugie szacun za to co zrobił pod koniec meczu. Mianowicie w samej końcówce przesunął Wasyla i Arsenicia do przodu, a tył zabezpieczył niskimi zawodnikami. Było wiadomo, że nie będzie już czasu na mozolne konstruowanie akcji. Ta bramka Brożka to nie do końca przypadek. Właśnie zbicie głową przez Arsenicia / Bartkowskiego (ciężko stwierdzić) otworzyło drogę do bramki.
|