Naprawdę nie rozumiem dlaczego część z Was tak emocjonuje się testami tego Czarnogórca.
Przecież to nie jest żadna nowość. Junco ma kontakt z określonymi menadżerami, którzy podsuwają mu swoich "podopiecznych" na pozycje, na które szukamy. Oprócz tego wiadomo, że szuka też razem ze skautami.
Ile klub kosztują takie testy? Grosze, bo za bilety płaci menago. Testy takiego noname mogą w przyszłości umożliwić transfer takiego Carlitosa, Imaza czy innego Lloncha.
Póki nie mamy kasy tak to musi wyglądać.
Do tego Rumuna czy Burdenskiego i tak jeszcze daleko
