max TS napisał(a):

|
Pozwolę się nie zgodzić. Kolar kilka razy wygrał pojedynki oraz fajnie podał. Wydaje mi się, ze każdy ocenia go porównując podświadomie do Carlitosa, a to chyba nie ta sama liga.
|
Dla mnie sytuacja z Marko może być taka jak z Arseniciem. Pierwsze mecze też nie był jakimś wirtuozem, dopiero coraz częstsze występy w pierwszym zespole, treningi z Głową i Wasylem,, którzy wiele podpowiadają tym młodszym oraz ciężka praca włożona przez samego zawodnika pokazały, że z gościa jest materiał na bardzo solidnego piłkarza.