Sezon zapowiadał się na dogranie i " w ....u" jak to mawiał Czarek Wilk, a tymczasem mamy ostatnią kolejkę i mecz o wszystko

O puchary i króla strzelców.
Carlitos cztery gole, Arsenic przewrotką z połowy na podbicie ceny i w lecie jesteśmy zarobieni.
A poważnie - jak Amika zepnie się i pojedzie legie, to Jaga będzie na żywo zadupcać na 6 biegu, żeby zdobyć MP.
A wtedy wszystko w naszych nogach.
3-2 dla Wisełki