|
Ponosi was fantazja. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, a Brożek wybrał moment idealny i zrobił to w taki sposób, że będzie się o tym wspominać przez lata. A wy chcielibyście, żeby przesiedział kolejny sezon na ławce i odszedł po jakimś słabym meczu?... Dzisiaj poniosła go adrenalina. Bramka była jego jedyną akcją, przez resztę czasu albo był bez piłki albo coś psuł. Jeśli faktycznie pójdzie do jakiejś Miedzi to ze słabymi graczami w drużynie, bez tej motywacji co w Wiśle i latami na karku to prędzej skończy się tak jak w tym sezonie - 0 lub 1 bramka. Dzisiejsze pożegnanie było idealne i mam nadzieję, że przemyśli sprawę i zakończy karierę już teraz jak Głowacki, bo szkoda do tak pięknej kariery dopisywać jakiś słaby zespół. Ostatni kontakt Pawła z piłką to bramka i tak go zapamiętam.
|