|
W lidze pełnej piłkarskich paralityków i ekspertów od padolino nie ma i długo nie bedzie piłkarzay, ktory nawet w połowie zbliżył by się do poziomu Arka Głowackiego i Pawła Brożka. Nie mam tu na mysli umiejetnosci czysto piłkarskich, ale przede wszystkim niezłomnej, walecznej postawy w kazdym meczu przez 90 minut. Arek i Paweł dumnie reprezentowali Białą Gwiazdę przez niespelna dwie dekady i byli z klubem na dobre i na złe (w ostatnich latach niestety częściej przydarzało się to drugie). To był honor, Panie Arku, patrzeć z wysokości trybun jak prowadziłeś z kapitańską opaską na ramieniu zespoł z w walce o kolejne ligowe punkty.
Wielu zawodników ekstraklapy jeszcze przez dlugi czas po spotkaniu z Wisłą boleśnie odczuwało pojedynki z Tobą w naszym polu karnym. Grałeś ostro i zdecydowanie, ale zawsze fairplay i z szacunkiem do rywala. Bez dwoch zdań dla mnie byłeś PANEM piłkarzem. Pan piłkarz Paweł - zawsze oszczędny w słowach, skupiał się na swojej pracy na boisku. Długo nie będzie piłkarza, który by z taką łatwością znajdował się zawsze tam gdzie trzeba w polu karnym. Mam nadzieję, że Paweł dostanie chociaż 10 minut jutro. Zasługuje na to jak mało kto!
Kapitanie, Paweł - dziękuje za wszystko!
|