KOMINEK napisał(a):

Pamiętam akcje na Hutniku gdy grali tam w czasie remontu R22 gniazdowy ( który zwykle prowadził doping na koszu) próbował zaintonować przyśpiewkę na Jopa po jego słynnej bramce w derbach i gościu od razu dostał spi...ol że na swoich się nie śpiewa.
Taka był zawsze zasada na Wiśle. Dla mnie punktem przełomowym był mecz z Śląskiem gdy siedzieliśmy na sektorach zwykle zajmowanych przez gości mecz był jedna wielką szyderą z piłkarzy i pamiętam jak Sobol zgarniał po meczu piłkarzy żeby do nas nie podchodzili tylko szli do szatni.
|
Tyle, że tam jednak to była szyderka. Mniej lub bardziej śmieszna, ale jednak szyderka.
"Wyższy kontrakt dla Garguły" czy "Daniel Sikorski, najlepszy napastnik Polski".
Tutaj jednak pocisk na niskim poziomie.