Kapa i chyba Piotr. Piękne czasy, ale czy Kapa byl dobrym duchem na R22 to chyba nie, drugi Pan jak najbardziej, na "emeryturze kibicowskiej" rozspiewywał sektor A lub B - juz nawet nie pamietam, ale rok gdzies 98-00. Gdzie nie jechałem czy to na wyjazd do Wodzisławia czy do warszawy na Polska Anglia to ZAWSZE go widziałem, niezwykle sympatyczny gosc, zupelne przeciwienstwo KApy. Pamietam jak Kapa na sektorze A chyba chcial sie lać z dziadkiem 70letnim,.... wolfy wtedy prawdopodobnie chodził do przedszkola.